Zastanawialiście się kiedyś jakby to było gdyby tyle rzeczy się nie zdarzyło w naszym życiu? Tyle osób by się przez nie, nie przewinęło?
Pytanie, które każdy chyba w pewnym momencie swojego życia sobie zadaje czyli co by było gdyby... Dokończeń jest tyle ile ludzi, ale czy naprawdę chcemy wiedzieć?


Może wszystkie sytuacje, które nam się przytrafiły, wszyscy ludzie, którzy odeszli w z naszego życia albo w nim zostali miało coś nas nauczyć, doprowadzić do miejsca, w którym teraz się znajdujemy. Ja wychodzę z założenia, że wszystko miało się stać i nie ma czego żałować bo przez to wszystko jestem gdzie jestem teraz i ukształtowało to mnie. Oczywiście jeśli widzimy błędy to chcemy je naprawić, nie popełnić w przyszłości i jest to zdecydowanie na TAK ale nie ma co się tym zadręczać, że zrobiliśmy tak, a mogliśmy tak... Stało się, nie cofniemy się. Przeszłości nie zmienisz, ale możesz się z niej uczyć. Usłyszałam w jednym filmie (niestety nie pamiętam tytułu) Przeszłość to historia, teraźniejszość to przeszłość, przyszłość jest teraz i w zupełności się z tym zgadzam! Nie ma co bezczynnie czekać tylko działać! Zrób dziś to co odkładasz na poźniej, na jutro, zacznij budować swój własny sukces, to ciężka praca ale warta całego zachodu!
A wy co myślicie na ten temat?

bardzo to optymistyczne, kowal własnego losu, od zera do milionera... Tymczasem patrzę na chorych w Polsce, uchodźców z Syrii, dzieci w Afryce i jakoś bliżej mi do determinizmu
OdpowiedzUsuńPrzeszłość buduje nasz charakter. Nikt nie ma idealnego życia. A my, ludzie, z humorem często wspominamy swoje wpadki. 😊 fajny wpis!
OdpowiedzUsuńWszystko dzieje się po coś. Nie ma się co zastanawiać, tak miało być i już. Z każdej porażki trzeba wyciągnąć wnioski i iść do przodku. A rzeczami, na które nie mamy wpływu, po prostu się nie przejmować :-)
OdpowiedzUsuńMi się wydaje, że postawa "bedzie to, co ma być" troszeczkę uzasadnia nasze lenistwo, niechęć do zmian i wyjscia ze strefy komfortu :-(
OdpowiedzUsuń